Dbamy o Twoje prawa

Pomagamy szybko i profesjonalnie

Kontrakt managerski a rola managera

W jednym z naszych wpisów poruszyliśmy temat kontraktów managerskich jako jednej z podstaw zatrudnienia managerów. Sygnalizowaliśmy już wtedy, że niekiedy ten rodzaj umowy oferowany jest do podpisu osobom, które nie są wcale managerami, mimo iż nazwa ich stanowiska pracy mówi coś innego. Ponieważ ten problem nie jest odosobniony i w naszej praktyce zawodowej często spotykamy się ze zjawiskiem nadużywania kontraktów managerskich, warto poświęcić kilka uwag pojęciu „manager”, by wiedzieć z kim faktycznie można się związać takim rodzajem umowy.

W myśl definicji ujętej w Słowniku języka polskiego PWN MANAGER (MENEDŻER, MENADŻER) to „osoba zarządzająca przedsiębiorstwem lub jego częścią”. „Zarządzanie” z kolei – według słownika PWN – oznacza „wydawanie poleceń”. Menedżerem jest więc osoba decyzyjna, która w przedsiębiorstwie zarządza zasobami ludzkimi bądź majątkiem przedsiębiorstwa, opracowuje strategię działania przedsiębiorstwa, wytyczając kierunki działania, organizuje pracę poprzez wdrażanie struktur i procesów, a także reprezentuje przedsiębiorstwo w relacjach z podmiotami zewnętrznymi (np. podpisując umowy).

Manager może zarządzać całym przedsiębiorstwem lub jedynie jego częścią, przy czym tę część przedsiębiorstwa można pojmować różnorako, np. jako wyodrębnioną jednostkę organizacyjną (np. dział, oddział, filię) bądź wyodrębniony funkcjonalnie obszar zadań (np. finanse, marketing, bezpieczeństwo IT).

W tym ujęciu managerami z pewnością będą członkowie zarządu (spółek, spółdzielni i innych organizacji), a także dyrektorzy przedsiębiorstw państwowych, którzy w hierarchii danej organizacji nie mają nad sobą przełożonego. Zazwyczaj mówimy o tych osobach, że są managerami „wyższego szczebla”. Jednak kontrakt managerski podpisać można także z managerami, którzy funkcjonują poza zarządem i którzy w danej organizacji formalnie mają nad sobą przełożonego. Tę grupę określa się niekiedy mianem kadry zarządzającej „niższego szczebla”, przy czym zakres kompetencji, a nie nazwa stanowiska będzie kluczowa dla ustalenia tego z kim zawrzeć kontrakt managerski. Przykładowo, dyrektor finansowy (CFO) może być członkiem zarządu w danej organizacji, a równie dobrze może się znajdować poza zarządem. W tym drugim wypadku, mimo iż w hierarchii będzie on podporządkowany zarządowi, to jednak nie odmówimy dyrektorowi finansowemu statusu managera. Ważne jest to, by w ślad za tą nazwą stanowiska szły realne uprawnienia decyzyjne o samodzielnym charakterze (np. swobodne prawo do zatrudniania lub zwalniania osób podwładnych, bądź określania kierunków działania w obszarze finansów organizacji).

Biorąc pod uwagę powszechnie występujące w obrocie gospodarczym nazwy stanowisk „managerskich” (zwłaszcza anglojęzyczne ich wersje), warto pomocniczo wskazać niektóre z nich, by zobrazować z kim zazwyczaj można podpisać kontrakt managerski: CEO (prezes, zawsze będzie to członek zarządu), COO (dyrektor operacyjny), CFO (dyrektor finansowy), CTO (dyrektor techniczny), CIO (dyrektor ds. technologii informacyjnych), CMO (dyrektor marketingu), CSO (dyrektor ds. bezpieczeństwa), itd. Zazwyczaj, jeśli kogoś nazywamy „dyrektorem”, to intuicyjnie możemy przyjąć, że jest on prawdopodobnie managerem w rozumieniu dotychczas przytoczonym i nie będzie błędem zaoferowanie mu kontraktu managerskiego.

A propos nazewnictwa, warto nadmienić, iż obecnie na rynku panuje trend nadużywania pojęcia „manager”, które pojawia się w nazwach stanowisk pracowników niższego szczebla, którzy nie mają kompetencji decyzyjnych. W naszej praktyce spotkaliśmy się z próbami oferowania kontraktów managerskich takim osobom, co byłoby jednak rozwiązaniem chybionym. Dotyczy to takich ról jak np. „project manager”, „lead manager” czy „account manager”. Osoby na tych stanowiskach nie zarządzają przedsiębiorstwem czy jego częścią, nie posiadają kompetencji decyzyjnych. Przykładowo project manager zarządza jakimś określonym projektem (zazwyczaj dla konkretnego klienta), nad którym kilka osób z organizacji w danym momencie pracuje. Mówimy tu więc o zarządzaniu w odniesieniu do skromnego fragmentu działalności tej organizacji, o kierowaniu projektem, a nie o (współ)zarządzaniu organizacją jako strukturą.

W języku potocznym często używa się pojęcia „managerowie średniego (niskiego) szczebla” i przypisuje się je np. kierownikom czy brygadzistom. To także nie są osoby, którym dedykować należy kontrakt managerski.

Brygadzista sprawuje nadzór nad brygadą robotników, zajmuje się organizacją i koordynacją pracy podległych pracowników, rozliczaniem pracowników z przepracowanych godzin, koordynacją i ustaleniem robót z kierownictwem, kontrolą nad powierzonym mieniem przedsiębiorstwa oraz kontrolą przestrzegania zasad BHP. Nie ma on jednak uprawnień decyzyjnych i nie powiemy o nim, że zarządza zorganizowaną częścią przedsiębiorstwa, a jedynie fragmentem jednego z obszarów jego działalności jakim jest praca kilkunastoosobowej grypy pracowników. Odpowiednikiem brygadzistów w organizacjach nowoczesnego typu są team leaderzy. Można powiedzieć, że oba stanowiska łączy status „primus inter pares” (łac. pierwszy między równymi), bowiem zarówno brygadzista, jak i team leader poza swoimi „kierowniczymi” zadaniami, wykonują zazwyczaj także te same zadania, co ich „podwładni”.

Nieco inną rolę pełnią znajdujący się wyżej w hierarchii kierownicy. Oni zazwyczaj administrują szerszym wycinkiem działalności organizacji, a nawet daną strukturą (np. kierownik produkcji), ale często nie posiadają samodzielnych uprawnień decyzyjnych w obszarze zarządzania obsługiwaną domeną. Ich rola ma bardziej techniczny charakter, przez co z osobami na tych stanowiskach kontrakt managerski nie powinien być zawierany. Jest to jednak zasadą, od której mogą istnieć pewne wyjątki. Można bowiem wyobrazić sobie przykładowo sytuację kierownika filii banku w danej miejscowości, któremu „centrala” powierzyła daleko idące kompetencje decyzyjne i samodzielność nie tylko w doborze personelu, ale także w kształtowaniu polityki ofertowej czy marketingowej na obszarze działania filii. W takim wypadku podstawą zatrudnienia kierownika mógłby być kontrakt managerski. W każdym wypadku obowiązuje zasada: im większa samodzielność i decyzyjność, tym większa zasadność zawarcia kontraktu managerskiego. Warto też dodać, że zakres kompetencji winien w pełni współgrać z nazwą stanowiska pracy / rolą w organizacji, co ułatwi też dobór właściwej formy zatrudnienia danej osoby.

Powyższe uwagi są o tyle istotne, że mają nie tylko wpływ na to z kim kontrakt managerski możemy podpisać, ale także na to z kim ewentualnie możemy się związać umową b2b. Z managerem bowiem nie możemy się umówić na to, że będzie zarządzał organizacją na podstawie kontraktu b2b, gdyż jest to niedopuszczalne na gruncie polskich przepisów podatkowych i regulujących ubezpieczenia społeczne (co najwyżej obszar doradztwa możemy objąć taką umową). Z kolei umowa b2b – przy założeniu, że nie mamy do czynienia z podporządkowaniem ani innymi cechami stosunku pracy – może być dedykowana „managerom” bez kompetencji decyzyjnych (np. kierownikom, team leaderom). Świadomość w tym zakresie z pewnością pozwoli lepiej zarządzać przedsiębiorstwem.

Nasza kancelaria posiada wieloletnie doświadczenie w doradzaniu kadrze zarządzającej w codziennych wyzwaniach, jak choćby to opisane powyżej. Zachęcamy zatem do kontaktu, a także do lektury pozostałych wpisów poświęconych managerom.


Inne wpisy poświęcone managerom


Chcesz porozmawiać o współpracy?

Napisz do nas na: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. lub This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. zadzwoń na (+48) 510 551 991 lub (+48) 530 001 500.

Kontakt

Borek Doliński Radcowie Prawni spółka jawna

ul. Grunwaldzka 224b/9, 60-166 Poznań

office@bdrp.pl

[0048] 530 001 500 // 510 551 991

O nas

Wspieramy naszych Klientów w obronie przysługujących im praw oraz w drodze do poprawy ich sytuacji finansowej.

Pomagamy rzetelnie, z zaangażowaniem i przy uwzględnieniu indywidualnej sytuacji Klienta.