Dbamy o Twoje prawa

Pomagamy szybko i profesjonalnie

Niewypłacalność spółki a manager

„Niewypłacalność spółki” to termin, który każdy manager powinien znać na pamięć i odpowiednio reagować, gdy ze zjawiskiem niewypłacalności zarządzanego przez siebie podmiotu zetknie się w swojej praktyce. Nieznajomość obowiązków związanych z niewypłacalnością może słono kosztować managera. Dla jasności, w artykule niniejszym, pisząc o "managerze" mamy na myśli managerów najwyższego szczebla - faktycznie zarządzających daną organizacją, z pominięciem managerów średniego czy niższego szczebla.

Dość powszechna jest wiedza, że niewypłacalnością martwić się powinni przede wszystkim członkowie zarządu spółek z o.o., gdyż sława artykułu 299 KSH i liczba publikacji mu poświęconych zatoczyła szerokie kręgi. Przepis ten przewiduje odpowiedzialność managerów za długi spółki z o.o., jeśli w czasie właściwym nie złożą oni wniosku o ogłoszenie jej upadłości. Analogiczne zasady dotyczą członków zarządu prostej spółki akcyjnej (art. 300132 KSH).

Jednak problem niewypłacalności podmiotu, którym zarządzamy, nie ogranicza się do spółek z o.o. czy PSA, ale dotyczy wszystkich osób prawnych (w tym spółek akcyjnych, spółdzielni, fundacji czy stowarzyszeń), a tym samym ich managerów. Wszyscy bowiem managerowie najwyższego szczebla, w razie zaistnienia niewypłacalności osoby prawnej, którą zarządzają, mają obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenia upadłości tego podmiotu na mocy art. 21 ust. 2 Prawa upadłościowego (dalej: „PrUp”). Naruszenie tego obowiązku skutkować może bowiem odpowiedzialnością podatkową na mocy art. 116 lub art. 116a Ordynacji podatkowej, odpowiedzialnością odszkodowawczą na mocy art. 21 ust. 3 PrUp, a także pozbawieniem prawa prowadzenia działalności gospodarczej lub pełnienia funkcji członka zarządu na mocy art. 373 PrUp. Dodatkowo, członkowie zarządów wszystkich spółek handlowych mogą ponieść odpowiedzialność karną za to zaniechanie na mocy art. 586 KSH. A wszystko to może mieć miejsce nawet wówczas, gdy podmioty zarządzane regularnie wywiązuje się ze swoich zobowiązań finansowych.

Skoro niewypłacalność osoby prawnej obliguje managerów do składania wniosków upadłościowych pod rygorem tak dotkliwych sankcji, pojęcie to wymaga bliższego objaśnienia. W praktyce jego nieznajomość staje się praprzyczyną największych zmartwień managerów. Zyskanie zawczasu wiedzy w tym zakresie pozwoli managerom odpowiednio reagować na zjawisko niewypłacalności, co pozwoli na uniknięcie odpowiedzialności finansowej lub karnej za nieswoje zobowiązania.

Zgodnie z przepisami prawa upadłościowego niewypłacalność ma dwa różne oblicza: pierwsze jest bardziej intuicyjne i dostrzegalne, dotyczy wszystkich dłużników, drugie zaś jest bardziej techniczne, zdecydowanie bardziej zdradliwe, dotyczy jednak tylko podmiotów nie będących osobami fizycznymi.

Pierwsze oblicze niewypłacalności to tzw. przesłanka płynnościowa, która oznacza stan, w którym dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych (art. 11 ust. 1 PrUp). Ustawa wprowadza domniemanie, iż dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu tych zobowiązań przekracza trzy miesiące (art. 11 ust. 1a PrUp). Dodać należy, że dłużnik musi posiadać zaległości wobec co najmniej dwóch wierzycieli, bowiem ideą postępowania upadłościowego jest zbiorowe rozliczenie się z wierzycielami (nieco inaczej to wygląda w przypadku upadłości konsumenckiej). Sygnałem alarmowym dla managerów winna być zatem sytuacja, gdy zarządzana przez nich spółka kapitałowa (lub inna osoba prawna) zalega z wymagalnymi płatnościami: (i) co najmniej dwóm podmiotom, (ii) przez okres dłuższy niż 3 miesiące. Tego drugiego terminu należy pieczołowicie przestrzegać, bowiem sam upływ trzeciego miesiąca opóźnienia uruchamia 30-dniowy termin na złożenie wniosku upadłościowego. Warto pamiętać, że 3-miesięczne opóźnienie to domniemanie, które można obalić, co działa w dwie strony. Po pierwsze, sytuacja dłużnika może być na tyle zła, że – mimo krótszego okresu opóźnienia w płatnościach bądź zaległości tylko wobec jednego wierzyciela – z góry wiadomym jest, że upadłość to jedyne słuszne wyjście. Po drugie, mimo dłuższego (niż 3-miesięczny) okresu zaległości, można dowodzić, iż dłużnik nie utracił zdolności do regulowania płatności, bowiem oczekiwał na płatność swoich należności, które niebawem nastąpią (musimy mieć przy tym solidne podstawy by tak twierdzić). Do tego w rachubę nie wliczamy wierzytelności spornych.

Drugie oblicze niewypłacalności to tzw. przesłanka bilansowa, która oznacza stan, w którym zobowiązania pieniężne dłużnika będącego osobą prawną (albo jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną) przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące (art. 11 ust. 2 PrUp). Przesłankę tę nazywamy „bilansową”, bowiem ustawa wprowadza kolejne domniemanie, zgodnie z którym zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, jeżeli zgodnie z bilansem jego zobowiązania, z wyłączeniem rezerw na zobowiązania oraz zobowiązań wobec jednostek powiązanych, przekraczają wartość jego aktywów, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące. Przesłankę tę postrzega się jako zdradliwą, ponieważ spółka może na bieżąco regulować swoje zobowiązania, a pomimo tego będzie trzeba zgłosić ją do upadłości. Stąd też managerowie zobligowani są do bacznego weryfikowania sprawozdań finansowych, których bilans jest częścią. „Nie wiedziałem” nie chroni managera. Jeśli zobowiązania ujęte w bilansie spółki przewyższają podane tam aktywa przez okres dłuższy niż 24 miesiące, manager będzie zmuszony do złożenia w terminie 30 dni od zaistnienia tej przesłanki (czyli upływu 24 miesięcy przewagi zobowiązań nad aktywami) wniosku o upadłość spółki. Szczególną uwagę zwracać powinny zobowiązania kredytowe zaciągnięte przez spółki. Oczywiście każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny, w szczególności przypadki, gdy np. w okresie 24 miesięcy przewagi zobowiązań nad aktywami, spółka „na chwilę” wyjdzie in plus. Warto też mieć świadomość odnośnie tego, co wliczamy do majątku dłużnika, a czego nie, a także że nie wszystkie zobowiązania ujęte w bilansie brane są w rachubę przy ustalaniu stanu niewypłacalności na tej podstawie (przykładowo zobowiązania wobec wspólnika z tytułu pożyczki nie są wliczane). W każdym jednak wypadku manager wiedzieć powinien, jak kształtuje się stan finansów zarządzanego przez niego podmiotu. Mimo pozornie (a nawet faktycznie) dobrej kondycji finansowej spółki, zajdzie konieczność złożenia wniosku upadłościowego, ewentualnie wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego.

Zachęcamy do współpracy z naszą kancelarią. Wspieramy managerów w ich codziennych problemach, nie tylko w obszarze compliance, HR czy nowych technologii, ale także w kwestiach zarządzania ryzykiem managerów związanym z ich szeroko pojętą odpowiedzialnością prawną.


Inne wpisy poświęcone managerom


Chcesz porozmawiać o współpracy?

Napisz do nas na: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. lub This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. zadzwoń na (+48) 510 551 991 lub (+48) 530 001 500.

Kontakt

Borek Doliński Radcowie Prawni spółka jawna

ul. Grunwaldzka 224b/9, 60-166 Poznań

office@bdrp.pl

[0048] 530 001 500 // 510 551 991

O nas

Wspieramy naszych Klientów w obronie przysługujących im praw oraz w drodze do poprawy ich sytuacji finansowej.

Pomagamy rzetelnie, z zaangażowaniem i przy uwzględnieniu indywidualnej sytuacji Klienta.